GODZINA „W”

Mamy zaszczyt zaprezentować Państwu miniaturę gamebookową autorstwa dra Macieja Słomczyńskiego i Beniamina Muszyńskiego Janek. Historia małego powstańca. Jej akcja toczy się w pochłoniętej piekłem wojny Warszawie, a głównym bohaterem, w którego wciela się czytelnik, jest Zawiszak Janek. Książka została wydana nakładem Wydawnictwa Wielokrotnego Wyboru.

Powstanie Warszawskie było wydarzeniem niezwykłym. W szalonych czasach, podczas których prym na świecie wiodły bestialskie ideologie, czyniące z człowieka fanatycznego demona, wciąż działali ludzie, którzy nie dali się złamać ani zastraszyć, którzy nie zapomnieli, czym jest szlachetność ducha, wolność, własna tożsamość i wartość ludzkiego życia, niezależna od tego jakiego dana osoba jest wyznania czy narodowości.

Interaktywne opowiadanie autorstwa dra Macieja Słomczyńskiego i Beniamina Muszyńskiego, wzruszyło mnie kilkakrotnie. Jego bohater, Janek, przypomina mi pewnego partyzanta, którego znałem osobiście. Jako dziecko działał w strukturach Armii Krajowej. Nie był on powstańcem warszawskim, ale podobnie jak książkowy „Zawiszak”, był twardego ducha. Na początku wojny jego rodziców zabili czerwonoarmiści tylko za to, że byli polską inteligencją wywodzącą się ze stanu szlacheckiego. Na wojnie stracił oko oraz został dwukrotnie postrzelony, kiedy przerzucał bochenki chleba do getta wileńskiego. Był nim mój dziadek, Józef Kołyszko. Dzięki niemu i jego wspomnieniom, które żywo opowiadał do końca swoich dni, zawsze będę z podziwem patrzył na ludzi, którzy nie splugawili się w tak nikczemnych czasach.

Prezentując to nieduże dziełko, nasza redakcja pragnie oddać hołd partyzantom przeciwstawiającym się nazistowskiej zarazie, walczącym, zwyciężającym i ginącym za wolność, sprawiedliwość i Polskę, a przede wszystkim powstańcom warszawskim NIEZALEŻNIE OD TEGO, czy ich zryw nazwiemy katastrofą czy odpowiedzią na jedyną i niepowtarzalną w tamtym okresie szansę odzyskania niepodległości.*

Czuwaj!

Janek. Historia małego powstańca miało być dziełem znacznie dłuższym. Autorzy planowali wydać je pod patronatem Muzeum Powstania Warszawskiego. Nie udało się go uzyskać – z tego powodu skrócili pracę nad projektem.

___

* Przy czym, osobiście, zdecydowanie nie nazwałbym w akcie dewaluacji kogokolwiek komunistą tylko dlatego, że ośmielił się skrytykować decyzję o rozpoczęciu powstania z punktu widzenia historycznego czy strategicznego. Nawet jeśli wykazał się przy tym brakiem taktu i empatii. – przyp. red. nacz.

Powstanie Warszawskie było wydarzeniem niezwykłym. W szalonych czasach, podczas
których prym na świecie wiodły bestialskie ideologie, czyniące z człowieka fanatycznego demona,
wciąż działali ludzie, którzy nie dali się złamać ani zastraszyć, którzy nie zapomnieli czym jest
szlachetność ducha, wolność, własna tożsamość i wartość ludzkiego życia, niezależna od tego
jakiego dana osoba jest wyznania czy narodowości.
Interaktywne opowiadanie autorstwa dr Macieja Słomczyńskiego i Beniamina Muszyńskiego,
wzruszyło mnie kilkakrotnie. Jego bohater, Janek, przypomina mi pewnego partyzanta, którego
znałem osobiście. Jako dziecko działał w strukturach Armii Krajowej. Nie był on powstańcem
warszawskim, ale podobnie jak książkowy „Zawiszak”, był twardego ducha. Na początku wojny jego
rodziców zabili czerwonoarmiści tylko za to, że byli polską inteligencją wywodzącą się ze stanu
szlacheckiego. Na wojnie stracił oko oraz został dwukrotnie postrzelony, kiedy przerzucał bochenki
chleba do getta wileńskiego. Był nim mój dziadek, Józef Kołyszko. Dzięki niemu i jego
wspomnieniom, które żywo opowiadał do końca swoich dni, zawsze będę z podziwem patrzył na
ludzi, którzy nie splugawili się w tak nikczemnych czasach.
Prezentując to nieduże dziełko, nasza redakcja pragnie oddać hołd partyzantom
przeciwstawiającym się nazistowskiej zarazie, walczącym, zwyciężającym i ginącym za wolność,
sprawiedliwość i Polskę, a przede wszystkim powstańcom warszawskim.
Czuwaj!

4 komentarze do “GODZINA „W””

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.