ESCAPE FROM KHOSHT

Niniejszy artykuł pierwotnie ukazał się w lipcu 2011 roku w czwartym numerze magazynu Masz Wybór.

Stare polskie porzekadło mówi, że małe jest piękne. W przypadku minipowieści Escape from Khosht autorstwa Andrew Greene’a możemy powiedzieć, że jest ona bez wątpienia ładna, choć do ideału niestety nieco jej brakuje. Jednocześnie nie ukrywam, że na ocenę końcową bardzo duży wpływ miał fakt, że gra napisana i wydana została w języku angielskim. Co prawda w swoim subiektywnym mniemaniu władam mową Szekspira w miarę płynnie, jednakże nawet mimo to miejscami miałem nieliche trudności z rozszyfrowaniem niektórych opisów, a przede wszystkim nazw własnych (np. czarów). Ale do rzeczy…

Wbrew pozorom i użytej przeze mnie nomenklaturze gra Greene’a jest stosunkowo obszerna, mieści się bowiem na 42 stronach (wliczając w to stopkę r89467edakcyjną, zasady gry i zamieszczone na końcu karty postaci wraz z ich krótką charakterystyką) oraz składa się z 97 paragrafów. Oś fabularna gry, jak łatwo można się domyślić, w całości opiera się na tytułowej ucieczce z miasta Khosht. Powód, dla którego nasza postać będzie musiała podjąć się tego karkołomnego i niebezpiecznego zadania jest tyleż intrygujący co prozaiczny. Otóż w minigrze przyjdzie nam się wcielić w postać pewnego złodzieja, który wraz z dwójką poznanych zupełnie przypadkowo kolegów po fachu – Radnoffem i Chi-Chi – postanawia ukraść znajdujący się w miejscowym muzeum diament o wartości 200.000 złotych monet. Właściwa akcja przygody zaczyna się w chwili, gdy po udanym skoku cała trójka zbiera się do ucieczki i napotyka pewne nieprzewidziane trudności.

Niestety pomimo całkiem fajnego – choć, co tu dużo kryć, prostego – pomysłu na przygodę przez te kilka godzin obcowania z nią nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że nie mam do czynienia z pełnokrwistą grą paragrafową, a raczej czytam skróconą wersję scenariusza sesji RPG… Co prawda sam autor zaznacza, że jego przygoda ma charakter „mega mini solo” (w domyśle – RPG), ale bez przesady… Czasami naprawdę klimatyczny i wartki opis akcji Greene potrafi po mistrzowsku zepsuć wtrącając tam niepotrzebnie elementy walki. W takich momentach zamiast na fabule czytelnik musi skoncentrować się na mozolnym grzebaniu w statystykach postaci, dodawaniu, odejmowaniu i tak dalej. Nie neguję oczywiście w tym miejscu samej idei prowadzenia walki w tego typu przygodach, chodzi mi raczej o zminimalizowanie ich ilości w stosunki do całości tekstu.

Skoro jednak ostatecznie walka ma stanowić istotny element Ucieczki…, to chciałbym wiedzieć dlaczego nie ma w niej szczegółowej instrukcji jak tę walkę prowadzić? Greene wyszedł chyba z założenia, że jego dzieło będą czytać jedynie osoby obeznane już dostatecznie mocno z klimatem serii Tunnels and Trolls. Błąd!

Na szczęście gra posiada także kilka mocnych stron. Za najważniejszą z nich na pewno należy uznać dialogi między bohaterami. W kilku miejscach zdarzyło mi się delikatnie parsknąć śmiechem czytając złośliwe docinki jakie wymieniali między sobą Chi-Chi i Radnoff. Nieco gorzej wypada pod tym względem postać główna, ale przecież wszystkiego mieć nie można.

Kolejnym elementem. który podczas grania zapisał się w mojej pamięci w pozytywny sposób są niewątpliwie zamieszczone w książce ilustracje. Wprawdzie za wyjątkiem okładki pozostałe kilkanaście obrazków jest czarno-białych, ale nadrabiają tę drobną niedogodność solidnym wykonaniem.

W ramach podsumowania, podobnie jak w przypadku wstępu do niniejszej recenzji, posłużę się przysłowiem, wedle którego: darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda! Pomimo naprawdę średniego poziomu wykonania jako fani gier paragrafowych powinniśmy się cieszyć, że oto na rynku pojawiła się kolejna pozycja o interaktywnym charakterze. Szczególnie jeśli weźmiemy po uwagę fakt, że jest ona całkowicie darmowa i dostępna do ściągnięcia ze strony RPGNow.

Piotr Bąkowski

Ocena: 6+/10
Tytuł: Escape from Khosht
Autor: Andrew Greene
Rok wydania: 2011
Do pobrania na stronie: http://www.rpgnow.com/product/89467/Escape-From-Khosht

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *