FACEBOOKOWE I TWITTEROWE FILMY INTERAKTYWNE

Od kilku lat twórcy filmów interaktywnych coraz częściej korzystają z portali społecznościowych, wykorzystując je jako medium kontaktu z widownią. Poziom ich skomplikowana bywa różny, ale wszystkie pozytywnie zaskakują.


Od drugiej połowy października sieć podbija krótki filmik Take this lollipop, który pokazuje, co może się stać, kiedy zamieszczamy zbyt dużo poufnych informacji na facebooku na temat własnej osoby. Jest to film, który spełnia minimum kryteriów interaktywności, ale mimo to robi wrażenie. Najzabawniejsze jest to, że nie wiadomo, kto odpowiada za stworzenie tego minidreszczowca, co dodaje sprawie jeszcze więcej pikanterii.

Podobna produkcja ukazała się w wakacje roku 2010.  Lost in Val Sinestra był jednakże tylko „trailerem” horroru, który także spełniając minimalne kryteria interaktywności, umożliwiał użytkownikowi facebooka i jego przyjaciołom zostanie bohaterami filmu.

Znacznie wyższy poziom interaktywności prezentował wysokobudżetowy film grozy o nazwie Inside wyemitowany w odcinkach w tegoroczne wakacje. Premiera pierwszego z nich miała miejsce 25 lipca.

Dwudziestoletnia Christine budzi się w nieznanym sobie, zamkniętym na klucz, domu, mając tylko pod ręką pozostawiony laptop podłączony do wirtualnej sieci. Jest to jej jedyne okno na świat dzięki któremu może kontaktować się… z widzami. Przez 11 dni internauci kontaktowali się z Christiną za pomocą twittera i facebooka, podsuwając jej pomysły mogące pomóc w wydostaniu się z pułapki. To pierwszy długometrażowy film w historii stworzony wespół z użytkownikami portali społecznościowych.

Inside został wyreżyserowany przez D. J. Caruso, znanego między innymi z takich produkcji jak Złodziej Życia, Niepokój czy Eagle Eye.

Na własne oczy możecie przekonać się w jakiej formie rodzi się nowa gałąź interaktywnej kinematografii. Oto skonsolidowana pełna wersja filmu:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiadomości i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *