WYWIAD Z KACPREM JANKOWSKIM

do wywiadu Kacper Jankowski, programista, entuzjasta gier książkowych, twórca KsiążkoSilnika.
KsiążkoSilnik jest serwisem który wspiera pisanie gier książkowych. Jest przeznaczony dla pisarzy, twórców gier oraz dla każdego kto chce rozpocząć przygodę z pisaniem interaktywnych opowiadań. Największym udogodnieniem jest edytor, który pomaga w organizacji dzieła. Sam znajdzie możliwe zakończenia i ślepe zaułki. Można także obejrzeć swoje dzieło z ‘lotu ptaka’, dzięki czemu łatwiej zorientować się w przejściach między stronami i sprawdzić możliwe przebiegi historii.
www.ksiazkosilnik.pl

Od jak dawna interesujesz się grami książkowymi?

Przygodę z grami książkowymi rozpocząłem w wieku 10 lat. Przechodzenie do określonych stron za pomocą wyborów kompletnie zmieniło moje wyobrażenie o książkach. Jakby tego było mało, traktowała ona o podróżach w czasie! Niestety nie pamiętam tytułu, później też nie próbowałem jej szukać. Wolę zachować barwne wspomnienia niż się rozczarować.

Czy jest jakaś gra książkowa, którą darzysz szczególnym sentymentem?

Radical Dreamers – gra książkowa wydana na konsolę SNES. Jest ona umieszczona w jednym z alternatywnych przebiegów czasowych gry Chrono Trigger (znowu temat podróży w czasie). Nie jest ona ani wybitnym dziełem (fanowskie tłumaczenie japońskiej wersji), ani dobrą grą, lecz dla fana serii jest niesamowitym rarytasem.

Czy sam piszesz gamebooki albo planujesz „popełnić” jakiś w najbliższym czasie?

Piszę! Niestety chwilowo całą energię poświęcam na ulepszaniu serwisu. Mam nadzieję, że uda mi się w końcu znaleźć trochę wolnego czasu i wypuścić moje gry książkowe, przynajmniej rozdziałami. Opowiadania są humorystyczne (albo przynajmniej ja za takie je uważam :D). Będzie można spodziewać się takich tematów jak życie zawodowe, problemy alkoholowe czy kryzys wieku średniego. Oczywiście wszystko przedstawione w krzywym zwierciadle.

Co skłoniło Cię do pracy nad KsiążkoSilnikiem?

KsiążkoSilnik początkowo powstał na użytek własny. Celem miało być usprawnienie pisania mojej gry książkowej (której nie skończyłem do dziś :P), jak również nauka nowej, obiecującej technologii (z zawodu jestem programistą). Szybko okazało się, że w moim otoczeniu są ludzie, którzy interesują się tą tematyką. W firmie, w której pracuje znalazł się jeden autor paragrafówek oraz człowiek, który zajmuje się filmami interaktywnymi. Przebywanie w takim otoczeniu dało mi dużo pozytywnej energii oraz zmotywowało do rozwijania projektu.

Masz grupę stałych współpracowników, czy to Twój w pełni autorski projekt?

KsiążkoSilnik jest w pełni moim dziełem (pomysł, programowanie, design). Jednak są ludzie którzy ciągle pomagają projektowi się rozwinąć. Dużo współpracuję z Łukaszem Orzechowskim (pearlic.pl) oraz ekipą InventCore (www.inventcore.net), którym chciałbym pozdrowić i podziękować.

Ile, szacunkowo, czasu zajmuje Ci stworzenie, przetestowanie i upublicznienie Twojego dzieła?

Niestety ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ sam nie skończyłem jeszcze żadnego projektu. Mogę za to opisać jak KsiążkoSilnik w tym pomaga w poszczególnych krokach.

Tworzenie:
Tak naprawdę jest to zwykły edytor tekstowy z możliwością formatowania tesktu, dodawania obrazków i przejść. Główną zaletą jest to, że jest prosty w obsłudze.

Jeżeli chodzi o przepisywanie gotowej pracy np. z worda czy pliku pdf, to przykładowo przepisanie 30 paragrafów, 70 wyborów z 5 wskazówkami zajęło mi ok 40 min. – a nie spieszyłem się przy tym zbytnio.

Testowanie:
Zakładka walidacja pokazuj informacje o błędach. Daje to pewność, że nie powstanie żaden ślepy zaułek, jak również wychwyci puste strony.

Zakładka planowania pozwala na zobaczenie projektu z lotu ptaka, więc od razu widać wszystkie zakończenia i przejścia. Można również przeklikać każdy węzeł celem podglądu odpowiadającej mu strony.

Wiadomo, że nie wychwyci to wszystkich błędów, ale taka wizualizacja daje już bardzo dużo.

Publikacja:
Wystarczą 2  kliknięcia. Ukazuje się link który można udostępnić.

A co z filmami interaktywnymi? Planujesz może stworzenie podobnego programu do tworzenia krótkich, interaktywnych filmów?

Taki serwis już istnieje (http://www.deligic.com), prowadzony jest przez InventCore, która również pomaga w realizacji takich filmów. Obecnie ekipa InventCore używa KsiążkoSilnika do pisania interaktywnych scenariuszy filmowych, gdyż jest to wygodniejsze narzędzie niż ich własne (jeżeli chodzi o samo pisanie tekstu i tworzenie przejść).

Niewykluczone, że w przyszłości KsiążkoSilnik lub część jego mechanizmów będą użyte w Deligicu, jednak sam nie planuję tworzenia narzędzia do pracy nad filmami. Kiedyś miałem pomysł, żeby stworzyć narzędzie do komiksów interaktywnych, jednak na razie skupiam się na grach książkowych.

Wielu upatruje w rozwoju technologii mobilnej szansy na renesans gier książkowych. Czy też jesteś tego zdania? A może wolisz jednak tradycyjne, papierowe wydania?

Pewnie wyjdę na hipokrytę tym stwierdzeniem. Wolę papierowe wydania, jednak przyszłość widzę w wersji elektronicznej. Przy komputerze spędzam około 12 godzin dziennie, więc branie do ręki kolejnego urządzenia w ramach relaksu nie sprawdza się w moim przypadku. 
Ale jak już wspomniałem, w technologii upatruję wsparcia dla gier książkowych. Dlaczego?
– Czytniki ebooków są bardzo wygodne i nie męczą oczu, a możliwe że technologia elektronicznego papieru niebawem będzie używana przy produkcji smartfonów.
– Dużo ludzi czyta na telefonach. Niestety najczęściej czytają łatwoprzyswajalne artykuły typu „fast food”, nic nie wnoszące posty na portalach społecznościowych itp. Uważam, że czytanie gier  książkowych może w pewnym stopniu rozwinąć myślenie i samodzielność, jak również być przyjemne i zapewniać lepszą rozrywkę niż wyżej wspomniane czynności.
– Urządzenia przechowują stan gry, tzn. wykorzystywane w tradycyjnych gamebookach polecenia zapisywania wskazówek jest fajne, ale nie sprawdzi się podczas jazdy komunikacją miejską. Urządzenie zrobi to za nas, jak również zapobiegnie niechcianemu podejrzeniu kolejnych paragrafów (autor w tradycyjnej książce musi dobrze ‚rozlosować’ ułożenie paragrafów, żeby nie popsuć zabawy czytelnikowi).
– Praktycznie każde urządzenie ma teraz dostęp do sieci, dzięki czemu można ściągnąć i przeczytać dowolny utwór za pomocą kilku kliknięć. Można też wyszukać książki podobne do już przeczytanych.
– Do aplikacji można dodać tryb zdobywania kolejnych osiągnięć, jak również możliwość porównania swoich wyborów ze znajomymi. Można dodać również wiele elementów znanych z gier przygodowych np. zagadki, pasek stanu itp.
– Komentarze. Łatwo podzielić się opinią dotyczącą danego dzieła, dzięki czemu zyskuje autor (będzie wiedział, jak swoje dzieło może usprawnić), jak i czytelnik (ma szanse na skuteczniejsze działanie w przyszłości i wymianę doświadczeń z innymi osobami). W przypadku papierowych wydań nie ma takich rozwiązań – teoretycznie można po lekturze znaleźć forum lub stronę, w której można wymienić się doświadczeniami z gry-lektury, ale po pierwsze nie zawsze taka platforma istnieje, a po drugie i tak wymaga to korzystania z globalnej sieci.

Jakie masz plany na przyszłość w związku z KsiążkoSilnikiem? Popuśćmy wodze wyobraźni! Jak chciałbyś żeby rozwinął się w 2016 roku?

Część chyba wypisałem w poprzednim akapicie, ale chyba jak powtórzę, to nie stanie się nic złego:
– aplikacje mobilne,
– osiągnięcia, które mogą być zdobyte przez użytkowników (jak w grach konsolowych/PC),
– statystyki – możliwość porównania wyników ze znajomymi oraz wszystkimi grającymi,
– ekwipunek – możliwość tworzenia przedmiotów i operowania nimi w różnych sytuacjach (jak w grach przygodowych),
– karta postaci – co za tym idzie: statystyki postaci, zdrowie, waluta, imię bohatera,
– elementy losowości – umożliwi to symulowanie walk,
– zagadki – dodanie mechanizmu kłódek i jeszcze kilku innych znanych z gier przygodowych,
– współpraca z wydawcą dużej gry – przepisanie na tekst i wydanie kilku questów z „Wiedźmina 3” mogłoby być naprawdę niesamowite!
– nawiązanie współpracy z zagranicznymi autorami.

Ktoś może zapytać, dlaczego niektóre pozycje podałem teraz jako plany, a już są wymienione na stronie głównej. To zabieg marketingowy. Prędzej czy później je wprowadzę, ale czas ich implementacji zależy tylko od użytkowników, którzy będą domagali się, by dana funkcjonalność się pojawiła.

Wielu z naszych czytelników pisze gry książkowe. Jak zachęciłbyś ich do skorzystania z udostępnionej przez Ciebie platformy? w czym KsiążkoSilnik jest lepszy od podobnych, konkurencyjnych programów?

To co mocno wyróżnia KsiążkoSilnik to ścisła współpraca i dialog z autorem. Na naszą (moją) pomoc zawsze można liczyć. Wielu autorów już się o tym przekonało. Dostępne są praktycznie wszystkie formy kontaktu (email, facebook, telefon).

Jeżeli chodzi o możliwości techniczne, dostajesz edytor z którego możesz korzystać z każdego komputera (nie są wymagane żadne wtyczki, flashe). Jest on również nastawiony na prostotę, więc jeżeli nie chcesz tworzyć skomplikowanych rzeczy, możesz po prostu pisać i łączyć strony przejściami. Raz napisana praca może być posłużyć do publikacji online w wersji mobilnej, jak i komputerowej. Dostępne są również narzędzia do sprawdzania pracy i symulacji gry przed publikacją.

Dla bardziej zaawansowanych użytkowników dostępne są wskazówki (zmienne), dzięki którym można manipulować przejściami, oznaczać zdobycie przedmiotu czy wydarzenia które mają wpływ na historię.

Dokładamy wszelkich starań, żeby dane były bezpiecznie i nic nigdzie nie zginęło, ale mimo to pracę w każdym momencie można wyeksportować i np. zapisać w Wordzie. Jeżeli czujesz, że brakuje jakiejś funkcjonalności lub coś jest niewygodne to napisz do nas. Przedkładamy uwagi autorów nad obecny harmonogram pracy i plany.

Pomoc w publikacji. Możliwe jest osadzenie odtwarzania na własnej stronie oraz dopisanie dedykowanej szaty graficznej dla danej gry. Jeżeli potrzebujesz grafika, tłumacza, również możesz nas poprosić. Po publikacji będziemy pomagać w promowaniu dzieła.

Powszechnie za temat tabu uważa się pieniądze. Nie u nas! Pokażemy wszystkie pośrednie koszty które pobierają sklepy mobilne, pośrednicy płatności oraz nasz serwis. Pomożemy także rozliczyć się z urzędami i wyjaśnimy jak to wszystko działa. 

Ostatni argument. Edytor jest darmowy.

Dziękuję za poświęcony czas!

Z Kacprem Jankowskim rozmawiał Beniamin Muszyński.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *